waldemar sobotta

kono

MKS liderem piłkarskiej II ligi!

MKS liderem piłkarskiej II ligi!

MKS Kluczbork pokonał dziś Pogoń Szczecin 3:1 i awansował na pozycję liderów grupy zachodniej II ligi!

MKS zna swoją wartość

PIŁKA NOŻNA. Trzecie zwycięstwo z rzędu odniósł w sobotę wicelider II ligi MKS Kluczbork, pokonując tym razem w Legnicy miejscową Miedź 3:1.

Szansa MKS-u

PIŁKA NOŻNA. W sobotę piłkarze MKS-u Kluczbork będą mieli okazję przełamania passy spotkań bez zwycięstwa na wyjeździe.

MKS Kluczbork ma już pięć punktów przewagi nad rywalami w II lidze

grę - ocenia przebieg meczu Jagieniak. Pierwszą bramkę dla ekipy z Kluczborka zdobył w 20. minucie Waldemar Sobota, który znalazł się w polu karnym Kotwicy i z ponad 10 metrów strzelił w krótki róg bramki gospodarzy. Po niespełna pięciu minutach wyrównał Michał Pietroń. To było jednak wszystko, na co

Zagłębie Sosnowiec pokonane!

- Zagraliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie. Kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku, podobnie jak miało to miejsce pod koniec meczu - cieszył się Andrzej Polak, trener MKS-u. Prowadzenie w 28. minucie gospodarze uzyskali po akcji Piotr Sobotta - Waldemar Sobota i podaniu tego drugiego do Michała

Remis i ostre strzelanie Kluczborka

Remis i ostre strzelanie Kluczborka

momencie nie dopisało szczęście. Ostatecznie nasz I-ligowiec zremisował z ekstraklasową Polonią 2:2. W niedzielę w Lewinie Brzeskim było znacznie lepiej, a MKS rozgromił tamtejszą Olimpię aż 11:1. Hat trickiem popisał się Waldemar Sobota. MKS Kluczbork - Polonia Bytom 2:2 (1:0) 1:0 Olejarz (20.), 2:0

Kluczbork gromi rywali

Kluczbork gromi rywali

Przyjezdni objęli prowadzenie już na początku spotkania. W czwartej minucie meczu Waldemar Sobota z rzutu rożnego dośrodkował wprost na głowę Michała Glanowskiego, a ten nie miał problemów z ulokowaniem piłki w bramce. Po kwadransie gry MKS prowadził już 2:0. Składną akcję Soboty i Glanowskiego

Wyjazdowe zwycięstwo Gawina

wygrał MKS Kluczbork, który do Gawina traci tylko jeden punkt. Piłkarze z Kluczborka pokonali na wyjeździe drugi dolnośląski zespół - Miedź Legnicę 3:1. Najlepszym graczem tego spotkania był Waldemar Sobotta z MKS-u, który w tym spotkaniu zaliczył jedną bramkę i dwie asysty

Zwyciestwo Górnika w Kluczbroku

czasie gry, gdy powstrzymał Waldemara Sobotę. Trzeba jednak dodać, że bramkarzowi Górnika sprzyjało szczęście, choćby kwadrans przed końcem, kiedy Półchłopek z linii pola karnego w niemalże idealnej sytuacji strzelił minimalnie obok słupka. - O nerwową końcówkę możemy mieć sami do siebie pretensje. Rywal

MKS Kluczbork nie wykorzystał swej szansy

bramki podopieczni Andrzeja Polaka ruszyli do ataku. Jednak zarówno Piotr Sobota, jak i Waldemar Sobotta zmarnowali doskonałe okazje do wyrównania. Do końca pierwszej połowy trwała wyrównana walka ze wskazaniem na MKS, ale ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku. Po przerwie zespół z

MKS na prostej drodze do I ligi

MKS na prostej drodze do I ligi

bramkarz gości. Do przypadkowo odbitej piłki dopadł Waldemar Sobota i ładnym strzałem znalazł drogę do siatki. Z kolei w doliczonym czasie gry po akcji dwóch rezerwowych Tomasza Jasińskiego i Patryka Tuszyńskiego, ten drugi ustalił wynik spotkania. MKS Kluczbork - Unia Janikowo 3:0 (1:0) 1:0 Niziołek

Kluczbork stracił dwa punkty

. Tomasz Kaźmierowicz wypuścił wchodzącego między obrońców Waldemara Sobotę, a ten w sytuacji sam na sam strzałem w długi róg podwyższył wynik spotkania. Uspokojeni prowadzeniem biało-niebiescy zwolnili tempo gry, zaś swojej szansy zaczęli szukać gospodarze. Niewiele zabrakło, a w 35. minucie zdobyliby

Zwycięstwa naszych III-ligowców

najlepszy snajper zespołu Piotr Adamczyk, dla którego było to już ósme trafienie w tym sezonie. Dla trenera skalników Waldemara Sierakowskiego były to pierwsze punkty zdobyte w III lidze. Zwycięstwo zaliczyli także piłkarze z Kluczborka, którzy w meczu na szczycie w Królewskiej Woli zmierzyli się z trzecim

Kluczbork podejmuje rycerzy wiosny

. - Teraz to zupełnie inny, naprawdę silny zespół, więc nie ma mowy o jego lekceważeniu. My walczymy jednak o całą pulę - zaznacza napastnik MKS-u Piotr Sobotta, którego występ w sobotę stoi pod znakiem zapytania, a tydzień temu nie zagrał w Toruniu z powodu kontuzji. - Trenuję od środy, więc powinno być

Kluczborski MKS ucieka rywalom

. - Rywale grają pod nas, ale my też musimy pamiętać o tym by być skoncentrowanym do końca - podkreślał. Od początku do końca sobotniego meczu stroną przeważającą byli gospodarze i tylko kwestią czasu wydawało się, kiedy zdobędą bramkę. Swoje okazje mieli Tomasz Kazimierowicz i Piotr Sobotta, jednak razili

Kluczbork zagra z NEC Nijmegen

tegoroczne zwycięstwo biało-niebieskich. Przypomnijmy, iż wcześniej remisowali z Sandecją Nowy Sącz 2:2 i Ruchem Zdzieszowice 3:3 oraz ulegli Odrze Opole 0:3 i Koronie Kielce 1:5. Łupem bramkowym w pojedynku z zabrzanami podzielił się niezawodny duet Piotr Sobotta i Waldemar Sobota.

Kluczbork ciągle szuka wzmocnień na I ligę

bramki. Dalej o przydatności do zespołu przekonywał również Tomasz Zieliński ze Ślęży Wrocław. Trener Grzegorz Kowalski pozwolił z kolei odpocząć trójce Waldemar Sobota, Marcel Surowiak i Łukasz Szczepaniak, a Tomasz Kazimierowicz wciąż zmaga się z kontuzją.W meczu z Leśnicą, inaczej niż podczas

Ostatnie siedem dni wolnego

Ostatnie siedem dni wolnego

W przerwie zimowej postanowiono więc przemeblować skład zespołu. Na listę transferową trafiło siedmiu piłkarzy: Kamil Król, Mariusz Stępień, Łukasz Szczepaniak, Daniel Wolny, Tomasz Zieliński, Marcel Surowiak i Piotr Sobotta. Ten ostatni jest pierwszym, który znalazł nowego pracodawcę i w rundzie

MKS przegrał w Janikowie

Waldemar Sobota, ani Tomasz Begar nie wykorzystali swoich szans. - Zagraliśmy dobre spotkanie, tym bardziej żal że przegraliśmy. Nie ustrzegliśmy się błędu przy pierwszej bramce, a potem przeciwnik przez dłuższy czas kontrolował sytuacje - komentował wyraźnie zasmucony Andrzej Polak, trener MKS-u. - Z

Za mało armat w Kluczborku

- oceniał Andrzej Polak, trener ekipy z Kluczborka. - Mieliśmy za mało atutów z przodu, aby można było skutecznie skarcić Kotwicę. Zdecydowanie zabrakło armat - smucił się. W poczynaniach ofensywnych jego drużyny aż nadto widoczny był brak Waldemara Soboty, który musiał pauzować za cztery żółte kartki

Kluczbork znowu zwycięski

przyjezdnych i przyniosło to efekt bowiem po kwadransie gry prowadził już dwiema bramkami. Pierwszą dla naszej drużyny, już w 8 minucie, strzelił niezawodny Waldemar Sobota. Podwyższył Nowacki, jednak chwilę później po uderzeniu pod poprzeczkę Młodzieniaka było już tylko 2:1. Na przerwę gospodarze schodzili

Blamaż w Kluczborku

otrząsnęli się. Gdy wyrównującą bramkę, dzięki asyście Waldemara Soboty, "do szatni" strzelił Adamczyk, wydawało się że zwycięstwo leży w już w zasięgu gospodarzy. Kwestią czasu miało być strzelanie przez nich kolejnych bramek. Tym bardziej, iż na początku drugiej połowy po strzale Adamczyka piłka

Wygrana i porażka w sparingach MKS

Wrocław), Marcel Surowiak (Polonia Bytom) i Dominik Łysak (Miedź Legnica).W drugim sobotnim sparingu MKS przegrał z beniaminkiem II-ligi Ruchem Radzionków, a jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył po indywidualnej akcji wykończonej pięknym strzałem Waldemar Sobota. Dla przyjezdnych celnymi trafieniami, na

MKS Kluczbork na własnym boisku nie zawodzi

kartki Waldemara Soboty i Tomasza Kazimierowicza, a nie w pełni sił po kontuzji był Piotr Sobotta, musiał znacznie zmienić ustawienie formacji ofensywnych. - Linia ataku była trochę oszukana. Adam Krzęciesa z konieczności grał łącznika między linią pomocy a atakiem - wyjaśniał trener MKS-u. Jak się

Rekordowe zwycięstwo kluczborskiego MKS-u

klubów. MKS Kluczbork - Pogoń Świebodzin 5:1 (4:0) Bramki: Wojciech Hober (1.), Waldemar Sobota (13.), Kamil Nitkiewicz (18.), Piotr Sobotta (24.), (58.) - Tomasz Cenin (65.) Koszarawa Żywiec - Skalnik Gracze 3:1 (2:1) Bramki: Tomasz Janik (6.), (71.), Damian Stolarczyk (18.) - Artur Szeląg (31

GKS musi się zwrócić po pomoc do energoterapeuty?

niespodziewane zwycięstwo przyjęli wielka radością. - Już zapłaciliśmy frycowe jako beniaminek i gramy coraz lepiej. To nasz szósty, kolejny mecz, w którym nie przegraliśmy - cieszył się Waldemar Sobota, utalentowany pomocnik gości. - Chłopcy włożyli w grę dużo serca i przy odrobinie szczęścia mogli wygrać wyżej

Warta już jest piąta

publiczność w Kluczborku przeklinała tę chwilę. Był to bowiem gol samobójczy. Tomasz Jagieniak tak niefortunnie przeciął dośrodkowanie z prawej strony, że nie dał żadnych szans Stodole. Warta prowadziła, a krótko potem dostała kolejny prezent od rywali. Waldemar Sobota pierwszą żółtą kartkę obejrzał w

Dziewięć bramek w dwóch meczach

połowie. Kiedy sześć minut później Waldemar Sobota podwyższył na 3:1, wiadomo już było, że MKS nie straci punktów w tym spotkaniu. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Bartosz Szepta. Piłkarze Skalnika w pojedynku z tamtejszą Lechią nie mieli zbyt wiele do powiedzenia i przegrali gładko 0:4. Hat trick

Kluczbork odprawił lidera mimo osłabienia

listę strzelców nie wpisał się najlepszy strzelec zespołu Waldemar Sobota. Swoją grą jednak zupełnie to zrekompensował. - Nie musi strzelać bramek na zawołanie. Waldek zagrał bardzo dobre zawody, poza tym i tak wierzę, że szczęście nie długo do niego wróci - dodawał szkoleniowiec. Po tym spotkaniu MKS

Jagiellonia wygrywa z Odrą Opole

problemy z mięśniami brzucha), nawet nie zdążył dotknąć piłki. W odróżnieniu do poprzednich spotkań można tylko dodać, że tym razem białostoczanie nie stracili gola po jakichś kuriozalnych błędach. Oczywiście, mogli zachować się lepiej, ale to goście przeprowadzili składną akcję. Piotr Sobotta z Piotrem

Słaby start III-ligowców

od czasu awansu do III ligi trzy lata temu. - Chcemy w końcu przełamać tę złą passę - zapowiadał przed meczem debiutujący na ławce trenerskiej skalników Waldemar Sierakowski. Niestety, choć jego podopieczni mieli zdecydowaną przewagę, stworzyli kilka dogodnych sytuacji i powinni wygrać, zawiodła

Wielka radość w Kluczborku

później Waldemar Sobota przelobował bramkarza przyjezdnych i wyrównał wynik spotkania. W 62. minucie ten sam zawodnik po raz drugi doprowadził miejscowych fanów do euforii, wykorzystując zamieszanie pod bramką Zawiszy i celnie dobijając strzał Piotra Sobotty. - Przeciwnik postawił nam trudne warunki

Przerwana passa MKS-u

, jak się okazało, przesądziło o wyniku. W 20. min Łukasz Maliszewski wykorzystał błąd defensywy MKS-u i strzałem w krótki róg pokonał kluczborskiego bramkarza Grzegorza Świtaja. Po stracie gola gospodarze rzucili się do odrabiania strat, niestety, mimo dogodnych sytuacji Tomasza Jasińskiego, Waldemara

MKS wciąż bez zwycięstwa na wyjeździe

Jako pierwsi zaatakowali piłkarze z Kluczborka. Nie minęło dziesięć minut, a bramkę zdobył Waldemar Sobota. Niestety, sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej i gol nie został uznany. 20 minut później ponownie przed szansą stanął Sobota, ale nie wykorzystał dobrej okazji. Torunianie szybko

Kluczbork znowu walczy o awans

wyprowadzili gospodarze, kiedy po dośrodkowaniu Waldemara Soboty w polu karnym z półobrotu strzelał Adam Krzęciesa. Niestety, piłka minęła bramkę częstochowian o dwa metry. Przyjezdni odpowiedzieli kwadrans później, kiedy jeden z zawodników Rakowa uderzył z dystansu, na szczęście Krzysztof Stodoła był na

Zły start II ligi dla Zawiszy

jeszcze jednak przed przerwą popsuli mu humor. Po błędzie obrońców piłkę z ponad 25 metrów uderzył Waldemar Sobota, a ta przelobowała źle ustawionego Macieja Kowalskiego. W drugiej połowie to nadal przyjezdni posiadali przewagę. Bardzo dobre spotkanie w środku pola rozgrywał Rafał Piętka. Kiedy wydawało

Odra podejmuje lidera III ligi

przekonaniem, tymczasem rywale awansu wręcz się obawiają. - Nie stać nas na grę w II lidze - stwierdza prezes Polaru Waldemar Kucharski i dodaje: - Jeżeliby się udało? No cóż, można awansować, a potem nie przystąpić do rozgrywek. Jakby kłopotów było mało, nad jego drużyną wisi kara odjęcia trzech punktów za

Kluczbork w I lidze

feta wybuchła w ósmej minucie meczu. Waldemar Sobota wykorzystał dośrodkowanie Michała Glanowskiego, minął obrońcę gości i strzałem w długi róg pokonał bramkarza Aleksandra Dżuldinowa. Co ciekawe, była to już trzecia okazja MKS-u, bowiem wcześniej pokonać rosyjskiego golkipera próbowali także Tomasz

Zawisza miał pecha w Kluczborku

jeszcze jednak przed przerwą popsuli mu humor. Po błędzie obrońców piłkę z ponad 25 m uderzył Waldemar Sobota, a ta przelobowała źle ustawionego Macieja Kowalskiego. W drugiej połowie to nadal przyjezdni posiadali przewagę. Bardzo dobre spotkanie w środku pola rozgrywał Rafał Piętka. Kiedy wydawało się

Dwie smutne bramki

przedarł się Mikołaj Lebedyński, ale jego strzał trafił w słupek. Otwarta gra portowców otworzyła szansę na kontry MKS. Jedna z nich rozstrzygnęła spotkanie. Waldemar Sobota przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i bez problemów pokonał Pyskatego. A tuż przed ostatnim gwizdkiem dwie żółte kartki (za

Udany weekend naszych III-ligowców

passę spotkań bez porażki, remisując z legnicką Miedzią. Tym razem gola dla MKS-u nie zdobył Marcin Adamczyk, który regularnie trafiał do bramki przeciwników w pięciu dotychczasowych spotkaniach, a Waldemar Sobotta. Jego uderzenie było pierwszym celnym strzałem gospodarzy w tym meczu i do tego od razu

Składy rywali Zawiszy

) Napastnicy: Waldemar Sobota (22), Piotr Sobotta (32), Patryk Tuszyński (20), Mariusz Stępień (20), Daniel Wolny (18) Przybyli: Stawowy, Tuszyński (obaj Gawin Królewska Wola), Wolny (Olimpia Lewin Brzeski) Ubyli: Tomasz Begar, Marek Kałuża (obaj Rajfel Krasiejów), Tomasz Drąg (Ruch Zdzieszowice

Piłka nożna: 6. kolejka III ligi

, Waldemar Tęsiorowski. Dlatego Zagłębie Sosnowiec zostało zdeklasowane, a wynik 3:0 jest najniższym wymiarem kary dla rywali. Kluczem do tak efektownego zwycięstwa było ciekawe ustawienie taktyczne wrocławian - dzięki niemu gospodarze perfekcyjnie wykorzystali swoje atuty. Trener Śląska Grzegorz Kowalski

Trzecioligowy hit dla Zagłębia

, jest 42-letni Waldemar Tęsiorowski. - Zagłębie wtedy wygrało 2:0, ale na niewiele im się to zdało, bo i tak spadli z ligi. Atmosfery z tamtego spotkania w żaden sposób nie można jednak porównać do tego, co zobaczyłem dziś. Tak świetnie bawiących się kibiców nie widziałem już dawno - chwalił piłkarz

Wielka radość w Kluczborku. Zdjęcia.

Tychy. MKS - Zawisza 2:1 (1:1) 0:1 Łukaszewski (9. karny), 1:1 Sobota (33), 2:1 Sobota (62). MKS: Świtała, - Cieślak, Nowacki, Jagieniak, Adamczyk, Hober (79. Stępień), Glanowski (59. Luberda), Kazimierowicz, Nitkiewicz (52. Jasiński), Sobota, Sobotta. Żółte kartki: Adamczyk, Hober

Zwycięstwo po horrorze

naszej ekipy. Pierwszą - w 23. minucie po dośrodkowaniu Marka Tracza z lewej strony boiska. Zamieszanie w polu karnym było tak duże, że nie wiadomo było, czy jako ostatni piłki nie dotknął Piotr Sobotta, ale ostatecznie przyznano ją czarnoskóremu napastnikowi. Cztery minuty później było już 2:0. Dariusza

Polska na Mistrzostwach Europy w Lekkoatletyce 1962

w eliminacjach chód na 20 kilometrów Franciszek Szyszka zajął 8. miejsce skok wzwyż Edward Czernik zajął 5. miejsce Piotr Sobotta odpadł w kwalifikacjach skok o tyczce Janusz Gronowski zajął 14. miejsce skok w dal Waldemar Gawron zajął 5. miejsce trójskok Józef Szmidt zajął 1. miejsce Jan Jaskólski zajął 4

Mistrzostwa Polski Seniorów w Lekkoatletyce 1962

Szyszka Lechia Gdańsk 1:47:02,0 Wiesław Sarnecki Konradia Gdańsk 1:49:14,0 Eugeniusz Ornoch Flota Gdynia 1:49:18,2 Skok wzwyż Piotr Sobotta AZS Ktaków 2,00 Jerzy Wierciński Legia Warszawa 1,95 Edward Czernik Lechia Zielona Góra 1,95 Skok o tyczce Janusz Gronowski Gwardia Warszawa

Polska na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 1964

, sztafeta 4 × 100 m Waldemar Baszanowski – podnoszenie ciężarów, waga lekka Egon Franke – szermierka, floret indywidualnie Srebrne Artur Olech – boks, waga musza Irena Kirszenstein – lekkoatletyka, skok w dal Irena Kirszenstein – lekkoatletyka, bieg na 200 m Teresa Ciepły

MKS Kluczbork

Niziołek. napastnicy – Waldemar Sobota, Tomasz Begar, Tomasz Jasiński, Piotr Sobotta, Mariusz Stępień. Runda jesienna w II lidze, była bardzo udana. W pierwszych ośmiu meczach MKS odniósł 6 zwycięstw, 1 remis i 1 porażkę. Na inaugurację II ligi drużyna z Kluczborka zagrała z faworytem rozgrywek

Polska na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 1960

, Józef Szmidt, Jerzy Juskowiak – sztafeta 4 × 100 m, odpadła w eliminacjach (dyskwalifikacja) Edward Bożek, Stanisław Swatowski, Bogusław Gierajewski, Jerzy Kowalski – sztafeta 4 × 400 m, odpadła w półfinale Piotr Sobotta – skok wzwyż, 15. miejsce Andrzej Krzesiński – skok

Tekst udostępniany na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń. Zobacz szczegółowe informacje o warunkach korzystania.
Zasady zachowania poufności. O Wikipedii. Korzystasz z Wikipedii tylko na własną odpowiedzialność. Materiał pochodzący z Wikipedii został zmodyfikowany poprzez ograniczenie liczby przypisów. Wikipedia® is a registered tradmark of the Wikimedia Foundation.